|
WYJAZD 4X4 - 8 sierpnia 2010
Pochmurne niedzielne przedpołudnie. Jak co tydzień, zebrała się kilkuosobowa grupa zapaleńców "ostrej jazdy" ...oraz my z naszym Uazem, trochę nieświadomi tego, co nas czeka!!!
Kierunek LAS...tak myślałam:)
 Niedługo po tym jak ruszyliśmy zaczynają się pierwsze trudności, otóż samochód kolegi odmawia posłuszeństwa! Wreszcie dojeżdżamy do miejsca w którym zaczyna się prawdziwa zabawa. Pierwsze błoto, woda, nieco grząski teren. Potem już tylko woda, błoto, woda, dużo błota. W powietrzu zapach benzyny, "palonej gumy" a spod kół samochodów bryzgające kawałki ziemi!
My również korzystamy z pomocy i uprzejmości kolegów, gdy lekko się podtopiliśmy! Właściwie co kilkaset metrów, chyba prawie każdy popada w jakieś tarapaty!  I tak mijają kolejne szalone godziny, co rusz pokonujemy kolejne ekstremalne trudności :) Na zakończenie "niedzielnej integracji" ...przejazd przez duże zalewisko celem "oczyszczenia" zawieszeń" i tu niestety drugi kolega nie wjeżdża o własnych siłach.
Nasz Uaz dał radę - tym razem nas nie zawiódł .....ufff TO BYŁA NIEDZIELA:)))
|