|
WYJAZD 4X4 - 8.08.2010
Kolejne niedzielne spotkanie miłośników wody, błota i komarów zwanych dalej off-roadowcami, rozpoczęło się o godzinie 11:00 pod Castoramą Katowice jak zawsze. Na zbiórkę stawiło się około 10 załóg. Demokratycznie - bez głosowania przyjęto plan wyjazdu w plener.
Po kilkunastu kilometrach utwardzonymi drogami krajowymi i międzynarodowymi docieramy na miejsce. W tych zielonych okolicznościach przyrody dołączają jeszcze dwie załogi. Niestety jeden z naszych kolegów ogłasza, że jego potężna maszyna 4x4 doznała awarii systemu nadmiernego rozpędzania (hamulców).
Zostawia sprzęt na twardym i przesiada się jako pilot do innego samochodu. Kilka minut przed 12:00 ruszamy kolorowym korowodem w teren. A w terenie jak to w terenie mnóstwo drzew, wody, błota. Wyposażona w nowe ogumienie Vitara ruszyła ostro w błotne przeszkody i nie trzeba było długo czekać na powtórkę z przed dwóch tygodni. Wklejka, kinetyk, wyciągarka - te sprzety towarzyszyły poprzednim razem jak i terez.
Wielki szacun dla ekipy z UAZA - jak na drugi raz w terenie to radzili sobie znakomicie. Po paru godzinach i ujechaniu kilku kilometrów Vitara zostaje na utwardzonym i Rafał przesiada się do Wranglera. Po paru kilometrach Wrangler łamie resor i Rafał przesiada się do Bogusi. Na szczęscie Bogusia swoim Samuraiem kończy szczęśliwie.
Około gadziny 18:00 wyczerpani wjeżdżamy opłukać samochody do wielkiego rozlweiska, w którym to Mitsubishi Pajero zostaje pływać. Szybka akcja ratunkowa i jest na suchym. Tak kończy się wspaniała przygoda zdobywców bezdroży. |