|
Krótka relacja z niedzielnego smażenia się na słońcu. |
|
|
|
|
Autor: Guma
|
|
12.07.2010. |
Krótka relacja z niedzielnego smażenia się na słońcu.
Sezon urlopowy i żar lejący się z nieba spowodował że na zbiórce stawiło się tylko 5 wózków gotowych do wyjazdu, w tym jedna nowa ekipa Jeepem. W takim upale tylko jeden pomysł: żeby było blisko i żeby było mokro ! Jak najwięcej wody. Na miejscu ze względu na brak przodu pierwszy wózek odpada - na samym tyle w piasku 2 tonowym potworem się nie da .. po prostu się nie da, a Marek z Hanusią dopiero mają dojechać. Pokręciliśmy się po piaskownicy, ponurkowaliśmy w wodzie ( o mały włos nie topiąc nowego Jeepa). Pokonaliśmy parę górek, zjazdów i błotnych niespodzianek. W niektórych miejscach było bardzo kleiście. Mechanik nawet musiał pójść w ruch.
Zabawa była fajna. Znaleźliśmy nawet Dużego Małego, który taplał się w zalewie ze swoimi znajomymi. Nowa ekipa dała radę przejeżdżając wszystko za nami, bez większych strat (trochę lakieru). Dziękujemy także naszemu przypadkowemu pasażerowi który w samych kąpielówkach targał linę w błocie po pas. Zdjęć nie ma, bo fotograf dojechał za późno, ale uwierzcie - było jak zwykle wesoło. Jedyne zdjęcie podrzucił Rafał.
|
|
Zmieniony ( 12.07.2010. )
|